Aktualności

Powrót

Po medale WJO!

Największe zawody w Polsce, silna konkurencja i dwa medale. Jak można być niezadowolonym z takich wyników? – podsumowuje z uśmiechem weekendowe zmagania trener i prezes Akademii Judo Radosław Miśkiewicz i podkreśla, że judoczki walczyły nie tylko z polskimi zawodniczkami, które znają na co dzień, ale też z zagranicznymi rywalkami, które stanowiły zagadkę zarówno dla sztabu szkoleniowego jak i samych zawodniczek.


Eliza Wróblewska zostawiła za swoimi plecami między innymi dwie Niemki, drugą w stawce Leę Bastian oraz trzecią Sophie Brendicke (obie BJV). Również trzecia była Klaudia Kabata (GKS Czarni Bytom). Olga Jarmuż była zaś gorsza tylko od Oliwii Onysk (Koka Jastrzębie).


Obok miejsc na podium Wróblewskiej i Jarmuż, na punktowanej lokacie sklasyfikowana została jeszczeMarta Potocka. Wśród juniorek młodszych do 48 kg była siódma. Pozostałym reprezentantom Akademii Judo nie udało się zająć czołowych pozycji. Nie znaczy to jednak, że wracają do Poznania bez niczego.

Vanessa Machnicka, Agata Szafran, Natalia Brzykcy ,Kacper Ignaszak, Kacper Kubiak oraz wspomniane wcześniej Wróblewska, Jarmuż i Potocka zostają jeszcze do wtorku w Warszawie, gdzie mają okazję zebrać ogromne doświadczenie od jednego z najbardziej znanych polskich judoków w historii. Podopieczni Miśkiewicza trenują obecnie pod okiem mistrza olimpijskiego z Atlanty 1996 Pawła Nastuli. Na treningach w Poznaniu pojawią się w środę.

Radosław Miśkiewicz, Akademia Judo Poznań


 

 

 

 

 

 

@kiwiportal